W straży pożarnej

Jesteś tu: » Strona startowa » Aktualności » W straży pożarnej

W straży pożarnej

Dnia 27.V.2011r. udałem się na wycieczkę z klasą drugą i trzecią do Straży pożarnej w Nowej Rudzie. Wycieczka dostarczyła mi wielu wrażeń.

Po dotarciu na miejsce powitał nas strażak, który był naszym przewodnikiem po straży. Pokazał nam różne pokoje np. salę konferencyjną, siłownię, kuchnię, pokoje strażaków pracujących 24 godziny na dobę, pokój ze stołem do bilarda, garaż. Jak zwiedzaliśmy kuchnię, pan strażak pozwolił na zjechanie z 3 metrowej rury, takiej jak w filmach. Zobaczyliśmy także wyposażenie wozu strażackiego, nowy podnośnik strażaków, dzięki któremu byłem na wysokości 15 metrów. Potem sikaliśmy wężem strażackim. Strażak włączył później fontannę, a ja byłem cały mokry i wycieczka się skończyła.  
Bogusław Borkowski, kl. III

Moje wrażenia z wycieczki do straży pożarnej

Pan strażak oprowadzał nas po pomieszczeniach należących do straży pożarnej.
Pokazał nam rurę o długości 3 metrów, po której zjeżdżają do pożaru. Zjeżdżanie po niej było ekscytujące.
Później podniesiono nas na dźwigu na wysokość około 15-20 metrów. Ludzie z tej wysokości wyglądali jak mrówki. Po podniesieniu każdego przeszliśmy do garażu. Tam pan strażak pokazał nam wóz marki RENO i opowiedział, do czego służy. Jest przeznaczony do ratowania ludzi. Na samym końcu laliśmy wodą. Na szczęście tylko dla zabawy.
Wycieczka była bardzo interesująca.
Kacper Zabłocki, kl. III

 

 

Dnia 27 maja razem z kolegami z drugiej klasy poszliśmy na wycieczkę do straży pożarnej.
Przywitał nas  pan ze straży-strażak, który zaprowadził nas do sali w której znajdowały się urządzenia pomagające  strażakom w ich pracy. Były tam komputery i telefony ,jednym z przycisków włącza się światła alarmowe, a drugim
syreny. Następnie poszliśmy do sali ćwiczeń, w której znajdowały się sztangi i bieżnia, a w sali odpoczynku od pracy stał bilard. Po strażacku zjechaliśmy na piętro. A potem poszliśmy  oglądać wóz strażacki. Wyposażony jest w wiatrak który służy do wywiewania dymu, wąż który podłącza się do wody, kombinezony strażackie ,piła, siekiera.    
Pan strażak wyprowadził nas na zewnątrz i każdy z nas próbował polewać wodą z węża strażackiego pomimo, że padał deszcz. Wracaliśmy cali przemoczeni.
Wycieczka bardzo mi się podobała.
Miłosz Węgorski, kl. III

Moje wrażenia z wycieczki to: zjazd na rurze, wjazd do góry w koszu, lanie wodą, budynek i wozy straży pożarnej. Na rurze zjechałem pierwszy, ponieważ nikt inny przede mną nie chciał. W koszu jechaliśmy bardzo wysoko, bo aż 18 m. Lanie wodą podobało mi się, bo byłem cały mokry. W budynku była kuchnia, siłownia, sypialnia,  szatnia, łazienki.
Figulus


Moje wrażenia z wycieczki
Najbardziej na wycieczce podobało mi się to jak laliśmy wodą. Podobało mi się także jak podnosili nas na wysokość  18 metrów . Wsiadaliśmy też do wozu strażackiego i trąbiliśmy tak głośno jak się dało. Zjeżdżaliśmy też po rurze strażackiej.
To była super wycieczka. Bardzo mi się podobało.

Ola Zembroń


Najbardziej na wycieczce do straży pożarnej podobało mi się to jak strażacy podnosili nas na 18 metrów wysokości. Podobało mi się także jak lali nas wodą, jak wsiadaliśmy do wozu strażackiego i trąbiliśmy. Ale na samym początku jak weszliśmy na teren straży pożarnej, strażak oprowadził nas po budynku, a w środku są sypialnie, kuchnia, w której strażacy sami przygotowują sobie posiłek, łazienka, rura do zjeżdżania, pokój, w którym siedzi pan i wszystko kontroluje.
Ta wycieczka była najlepsza na świecie.

Dominika Zembroń 

 

Moje wrażenia z wycieczki
Strażacy podnosili nas podnośnikami na 18 metrów, oprowadzali nas po pokojach i mogliśmy zjeżdżać po rurze, która miała około 3 metrów średnicy, pod koniec zeszliśmy do dużego garażu i tam strażacy pokazywali  nam jaki mają sprzęt do ratowania ludzi. Na końcu wyjechali wozem strażackim i rozwinęli nam szybkie natarcie, potem podłączyli fontannę i skakaliśmy przez nią. Wszyscy byli bardzo mokrzy i szczęśliwi.

Kacper Oremus

Opracowanie: szkolnastrona.pl