W Warszawie

Jesteś tu: » Strona startowa » Aktualności » W Warszawie

W Warszawie

Rok temu pojechaliśmy na wycieczkę do Wrocławia, tym razem wybór padł na Warszawę i związane z nią liczne atrakcje. 

Zwiedzanie trzeba było rozpocząć tuż po przyjeździe, by zdążyć zrealizować napięty program wycieczki. Jako pierwsze odwiedziliśmy Muzeum Powstania Warszawskiego, o którym dzieci mówiły, że jest inne niż wszystkie, które dotychczas oglądały – składały się na nie interaktywne stanowiska, kartki z kalendarza powstania, które zbierali uczniowie i film 3D prezentujący ruiny walczącej stolicy. Tego samego dnia oglądaliśmy jeszcze czołgi i samoloty sprzed Muzeum Wojska Polskiego i zmęczeni pojechaliśmy do hotelu.

Po wczesnym śniadaniu czekał nas prawdziwy warszawski maraton, który rozpoczął się w najważniejszych budynkach kraju – Sejmie i Senacie. Każde z odwiedzanych miejsc opisywała dla nas pani przewodnik. Wprost z rządu przeszliśmy obok budynków radiowej Trójki i stadionu Legii do nie mniej prestiżowych Łazienek Królewskich. Walcząc z upałem znalazł się czas na lody i odpoczynek w cieniu ogrodowych drzew. W pełnym słońcu wykonaliśmy zdjęcie pod pomnikiem Chopina i metrem pojechaliśmy na odbudowaną starówkę. Podróż metrem dla wielu okazała się atrakcyjniejsza od kolumny Zygmunta, szczególnie, że do takiego środka lokomocji mogli wsiąść po raz pierwszy w życiu. Dzięki szybkiej jeździe zdążyliśmy na zmianę warty przy Pomniku Nieznanego Żołnierza. Z kolei koło figury Syrenki rozpoczął się czas wolny spędzony na lodach, kupowaniu pamiątek i proszeniu o autografy Barona znanego z programu Voice of Poland, którego dzieci spotkały w centrum. Mocno już zmęczeni zjedliśmy obiadokolację i wróciliśmy do hotelu.

Dzień trzeci to nie tylko pakowanie i sprzątanie pokoi, ale i kolejne atrakcje, które czekały na dzieci w Centrum Nauki Kopernik. Roboty, łóżko fakira z prawdziwych gwoździ, poduszkowce, teatr luster i cieni, urządzenia badające zręczność i sprawność… to tylko cząstka możliwości oferowanych przez Centrum. A wszystkiego można, a nawet trzeba, dotknąć, doświadczyć. Osobno zwiedza się Planetarium, w którym pokaz obejrzeli i nasi uczniowie.

W drodze do Wrocławia zjedliśmy obiad i… pozostało wspominać i planować kolejną wycieczkę. Berlin na przykład nie leży tak daleko :-)

Opracowanie: szkolnastrona.pl